Niesamowita historia!

Świerklany. Niesamowita historia. Smutna, ale zarazem bardzo wzruszająca. Wczoraj odebraliśmy telefon od tej trójki dzieciaków, Emilki Dzierzengi, Martyny Stokowy i Kewina Sitko. Ta trójka znalazła nasz numer w internecie i wezwała nas na pomoc do umierającego kota. Emilka, Martyna i Kewin, wyciągneli z rzeki konające zwierze. Jedno z nich okryło kociaka swoja koszulką. Dzieci czuwały przy zwierzęciu aż do naszego przyjazdu. Kiedy dotarliśmy niezwłocznie na miejsce, byliśmy podwójnie zszokowani…postawą dzieci i niestety, stanem kota. Kot już nie oddychał, ale podjęliśmy próbę reanimacji, skutecznie. Kotek zaczął sam oddychać. Mieliśmy nadzieję, że się uda. Natychmiast pojechaliśmy z nim do lekarza. Niestety na miejscu okazało się, że kot jest w krytycznym stanie. Test wykazał panleukopenie, rana odbytu a wokół niego larwy much…jedyne co mogliśmy dla niego zrobić, to pozwolić mu godnie odejść… Nie wiemy ile trwało cierpienie tego kota, ale mogłoby trwać jeszcze długo, gdyby nie reakcja dzieci. Postawa dzieci, ich reakcja, mogłaby zawstydzić wielu dorosłych.
Emilia, Martyna i Kewin nie byli obojętni na cierpienie zwierzęcia, bardzo chcieli pomóc, pomyśleli dosłownie o wszystkim, przykryli kotka własną koszulką, aby go ogrzać. Wiedzieli do kogo muszą zadzwonić po pomoc. Znalazły numer w internecie… Taka postawa zasługuje na ogromne wyróżnienie, a rodzicom należy pogratulować!