Dzielna koteczka, która przyszła do nas z trudnym bagażem, z diagnozą chłoniak. Choroba, odebrała jej przyszłość, ale nie odebrała jej tego, co najważniejsze, miłości, troski i poczucia bezpieczeństwa. To wszystko ofiarowała jej nasza wolontariuszka o wielkim sercu Jej opiekunka, która wiedziała, że każdy wspólny dzień jest darem, podjęła się najpiękniejszej misji podarowała Kalince dom do końca jej dni. Dom, w którym nie było samotności, tylko ciepło, delikatność, odpowiednia opieka i miłość. To właśnie dzięki tej decyzji Kalinka mogła żyć jeszcze prawie dwa lata, które były pełne bliskości, mruczenia i spokoju, aż do samego końca.
Choć serce pęka na myśl o pożegnaniu, jesteśmy pełni wdzięczności. Wdzięczności za to, że Kalinka nie odeszła sama. Wdzięczności za to, że miała kogoś, kto patrzył na nią z miłością i otaczał wielką troską. Wdzięczności za odwagę jej opiekunki, która nie bała się bólu straty bo ważniejsze było podarowanie Kalince życia, w którym liczył się każdy dobry dzień.
Kalinkę zawsze będziemy pamiętać jako kotkę, która uczy nas, że nawet w obliczu choroby warto walczyć o każdy dobry dzień, radość jaką daje kocie szczęście i wdzięczność jest czymś bezcennym.
Tacy ludzie, jak jej opiekunka pozostaną dla nas przykładem bezwarunkowej miłości i najczystszej dobroci.
Kiniu do zobaczenia kochana
Metryczka:
Wiek: ok. 8 lat (stan na 2024r.)
Testy fiv/felv ujemne
Zaszczepiona
Odrobaczona
Wysterylizowana
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.Zgadzam sięPolityka prywatności