Wieczór…na drogę wybiega Śledzik…nadjeżdża samochód…uderzenie…malutkie ciałko toczy się bezwładnie po ulicy…pisk, płacz, ból…kierowca odjeżdża, zostawiając konającego psa na środku ulicy…Czy tak trudno w takim przypadku…
Wieczór…na drogę wybiega Śledzik…nadjeżdża samochód…uderzenie…malutkie ciałko toczy się bezwładnie po ulicy…pisk, płacz, ból…kierowca odjeżdża, zostawiając konającego psa na środku ulicy…Czy tak trudno w takim przypadku…