Menu Zamknij

Elka umiera, ale jest szansa! Prosimy o pomoc!

Kolejna tragedia. Nasza podopieczna Elka umiera. Diagnoza FIP. Jedyna szansa , to podanie GS. Lek który niestety jest drogi…Taka kwota zawsze budzi wiele wątpliwości. Można mieć różne zdanie na ten temat. Czy warto ratować jedno kocie życie za takie pieniądze ? Rozsądek, kalkulacja nieustannie kłócą się z sercem. Jednak my dopuszczamy do głosu serce. Wiemy, że jest wiele osób, które zrobiłoby to samo dla swojego kota. To bez znaczenia, że Elka jest kotem fundacyjnym. Nie znaczy, że ma być gorsza i mieć mniejsze szanse. Każde zwierzę które do nas trafia ma otrzymać pomoc jaką oferuje nam dzisiejsza medycyna. Bo każde życie jest dla nas ważne i bezcenne. Taką mamy filozofię. Dlatego będziemy walczyć o Elkę. Jej życie będzie kosztować tyle co kilka rasowych kotów, co wyjazd na wczasy…czy to naprawdę duża kwota??? Tak, ale życie Elki jest warte każdej ceny. Czy Ty byłbyś w stanie poświęcić tyle aby ratować swojego zwierzaka? Jesteśmy pewni, że większość z Was tak. Dlatego zwracamy się właśnie do tej grupy osób o pomoc dla Elki. Elka nie ma właściciela, Elka ma tylko nas i Was…pomóżcie nam ją uratować! Z góry dziękujemy za każdą pomoc, Wasze zwierzaki to szczęściarze, że mają Was!

Poniżej link do zbiórki dla Elki:

>>>>ZBIÓRKA<<<

Historia Elki.

Elka trafiła do nas z ulicy. Kolejny doświadczony ludzką obojętnością, kot. Ona nie wybrała życia na wolności, garnęła się do ludzi. Szukała kogoś, kto ją pokocha i weźmie do domu. Trafiła do nas. Od teraz wszystko miało być już dobrze. Leczenie kociego katarku, odrobaczenia, szczepienia, testy FIV/FELV, wszystko przebiegało dobrze…Aż któregoś dnia, Elka zaczęła mieć problemy z oddychaniem…Opiekunka natychmiast pojechała z Elka do przychodni. Myśleliśmy, że to może jakaś infekcja. Dostanie antybiotyk i szybciutko wróci do zdrowia. Niestety, USG nie pozostawiło złudzeń. Płyn. Rozpoczęliśmy diagnostykę. Rozszerzone badanie krwi. Pobrano płyn do badania, posiew, histo, test PCR na obecność koronawirusa. Wszystko niestety potwierdziło diagnozę, FIP…Elka umiera… Jak wielu z Was wie, jest eksperymentalny lek, który potrafi ją uratować. Nasza Mimi i Solar są przykładem, że działa… Jednak koszty są gigantyczne.Taka kwota zawsze budzi wiele wątpliwości. Można mieć różne zdanie na ten temat. Czy warto ratować jedno kocie życie? Rozsądek, kalkulacja nieustannie kłócą się z sercem. Jednak my dopuszczamy do głosu serce. Wiemy, że jest wiele osób, które zrobiłoby to samo dla swojego kota. To bez znaczenia, że Elka jest kotem fundacyjnym. Nie znaczy, że ma być gorsza i mieć mniejsze szanse. Każde zwierzę, które do nas trafia, ma otrzymać pomoc, jaką oferuje nam dzisiejsza medycyna. Bo każde życie jest dla nas ważne i bezcenne. Taką mamy filozofię. Dlatego będziemy walczyć o Elkę. Jej życie będzie kosztować tyle, co kilka rasowych kotów, co wyjazd na wczasy… Czy to naprawdę duża kwota? Tak, ale życie Elki jest warte każdej ceny.

Udostępnij: